środa, 23 października 2013

Uwaga!

Dokugan Ryu odchodzi! Powód: odszedł do innej watachy! 

Od Mysterys

Szłam spokojnie przez las... Wszystko było ciche, za ciche. Nagle wszystko zaczęło płonąć. W jednej chwili moje ciało stanęło w ogniu, lecz... On mnie nie parzył!!! Ujrzałam feniksa... Ptak szybował nad moją głową. W końcu wylądował.
- Witaj, Mysterys...
- Em, witaj...
- Nazywam się Steel. Jestem twoim towarzyszem...
- Ale jak to?!
- Wybrałam ciebie... Na moją panią- w tym momencie wbiła się w przestworza i wleciała do swojego wielkiego gniazda z płonących patyków.

Od Etny, C.D. opowiadania Nighta

- Cóż wiem nad czym się zastanawiasz...
- To mi powiedz.
- On nie odszedł... To ja musiałam odejść.
- Ale dlaczego?
- Bo ja miałam ojczyma...- tu odsłoniłam moją bliznę na nodze.
- Oj tak ci współczuję.
- Nie to nic... On zabił mi siostrę i matkę na moich oczach...- po moich policzkach płynęły łzy.
- Straszny typ...
- Prawie go zabiłam ale... Nie miałam siły. Dlatego uciekłam.
- Bardzo przykra historia. Naprawdę ci współczuję....
- Nie musisz. To przecież nie twoja wina...
- Tak ale zawsze...
- Fm, dziękuję. Jestem ciekawa czy Diana kiedyś wróci...
- Pisała, że nie wiadomo.
- Fm pozostaje tylko nadzieja. W końcu to ona umiera ostatnia...
- Tak... Właśnie tak.- uśmiechnął się blado.
- Jak się poznaliście?
- Zbierała zioła a ja ją wystraszyłem...
- Wyobrażam sobie jej minę...
- Fm....
- Nad czym się zastanawiasz?
-...

<Night?>

piątek, 18 października 2013

Od Nighta, C.D. opowiadania Etny

- Sam tego nie wiem, w liście napisała że pojechała do rodziców... ale czy to prawda?? Skąd to mam wiedzieć? Nic mi nie mówiła...
- Rozumiem Cię, mi też było przykro gdy go straciłam...
- Widzisz, ale ona.... bo ona....
- Była dla Ciebie bardzo ważna.
Czas się dłużył, a my nadal rozmawialiśmy. Zastanawiałem się dlaczego jej narzeczony odszedł.
<Etna?>

Od Mysterys do...





Dlaczego moje życie się zmienia na gorsze odkąd nie ma Guida? Potrzebuję mieć dla kogo żyć... Basiora który mnie pokocha, zrozumie, wysłucha... Czy to tak wiele? Nie mam określonego ideału ale... Ja przecież też nie jestem idealna. Cóż mnie nikt nigdy nie pokocha... Taki już mój los. Cóż zbliżam się do miejsca docelowego czas się wyciszyć... Nagle wpadłam na kogoś z watahy.
- Oj przepraszam- powiedziałam ze skruchą.
- ...

<Dokończy ktoś? Najlepiej basior... >



środa, 16 października 2013

Od Tashy, C.D. opowiadania nighta

Przeczytałam uważnie list dwa razy.
- Ale jak to odeszła!?! Nie mówiła Ci nic wcześniej???
- Nie, znalazłem ten list nad ranem.
- Night... przykro mi.
- Mi też.
Po tych słowach wybiegł jaskini. Powiedziałam Mysterys by przekazała reszcie watahy że dzisiaj gdy na niebie pojawi się księżyc wszyscy mają się zejść na naszych terenach łowieckich.
- Będzie zbiorowe polowanie??- zapytała.
- Zobaczysz.
Maxowi osobiście przekazałam wiadomość:
- Max.
- Co?
- Dzisiaj wieczorem jest zebranie.
- Coś się stało?
- To ty nie wiesz! Cała wataha już wie!
- Nie jestem na bieżąco- zaśmiał się.
- Diana odeszła- uśmiech znikł z jego twarzy.
- Czemu?
- Szkoda czasu! Chodź na zebranie, robi się ciemno!
Gdy księżyc pojawił się na niebie zawyłam na znak żeby wszyscy już przyszli. Stanęłam na kamieniu i mówiłam:
- Zebraliśmy się tu ponieważ Diana odeszła!- w tym momencie słychać było szepty: ale jak to? czemu?
- Cóż... Diana pojechała pomóc swoim rodzicom, prawdopodobnie już jej nie zobaczymy- dodał Max.
Po zebraniu wszyscy się rozeszli do swoich jaskiń.
- Szkoda jej- powiedział Max.
- Niestety, taki los był jej pisany...

Od Etny do Nighta

Zobaczyłam Nighta siedzącego smutno nad brzegiem Wodospadu Blasku. Szybko ukryłam się w krzakach i poczytałam trochę w jego myślach... Były one takie: "Dlaczego Diana odeszła? Przecież jej rodzice daliby sobie radę sami... A może jestem zbyt egoistyczny? Nie to niesprawiedliwe! Tyle chwil spędzonych razem... Tyle pięknych chwil..." Było mi go strasznie żal więc postanowiłam do niego podejść.
- Bardzo mi przykro...
- Hę? Ale skąd ty wiesz...?
- No ja... Umiem czytać w myślach...
- A no tak... Bardzo mi jej brakuje...
- Rozumiem cię... Sama straciłam narzeczonego...
- Tak?
- Tak... Dowodem na to jest moja córka...- uśmiechnęłam się blado.
- Fm... Przykro mi...
- Nie, nie już nie jest mi z tym tak źle... Wróćmy do Diany. Dlaczego odeszła?
-...

<Night?>

poniedziałek, 14 października 2013

Od Nighta

Dzień jak co dzień. Wstałem rano... Wiecie co dalej. Poszedłem do jaskini Diany by ją obudzić. Lecz tam jej nie było. Pomyślałem "Pewnie poszła do lasu zerwać trochę zielska" Po chwili zauważyłem list... leżał na ziemi. Podszedłem do niego i zacząłem czytać:
Drogi Nighcie!
    Piszę do Ciebie list, ponieważ wyjechałam w nocy i nie chciałam Ciebie budzić .      
    Niestety muszę wyjechać. Nie wiem czy kiedykolwiek się jeszcze zobaczymy... Wyjeżdżam do StarWillage, do rodziców. Przepraszam że wcześniej nic Ci nie powiedziałam. Otóż w StarWillage nie dzieje się dobrze. Musiałam więc pomóc rodzicom.
   Nigdy o tobie nie zapomnę... 
Twoja Diana
Po przeczytaniu listu pobiegłem do Tashy i wręczyłem jej tą wiadomość.
-..
<Tasha?>

Do wszystkich członków watahy

Proszę, aby wszyscy członkowie watahy napisali opowiadanie.

Uwaga!

Z przykrością oznajmiam iż Diana odchodzi z naszej watahy.